Nie oceniaj książki po okładce – krzywdzące stereotypy na temat wyglądu

Życie osoby, której wizerunek lub styl życia różni się od sztampy łatwe nie jest, gdyż niestety lubimy posługiwać się krzywdzącymi stereotypami na temat wyglądu. Blondynka jest głupia, a rudzielec fałszywy. Skąd biorą się te błędne przekonania?

Ile razy zdarzyło wam się, że pierwsze wrażenie okazało się błędne? Lubimy oceniać ludzi, zanim czegokolwiek się o nich dowiemy, tymczasem nieprawidłowy osąd może być bardzo krzywdzący. Skąd ta skłonność? Tak niestety działa nasz mózg. By odnaleźć się w sytuacji, staramy się ją porównać do innej, znanej nam z życia, więc jeśli już wcześniej spotkaliśmy głupią blondynkę, to ta kolejna też na pewno będzie niezbyt rozgarnięta. Szczególnie że w tym przekonaniu utwierdza nas popularny stereotyp na temat pań o złocistym kolorze włosów. Taki obraz świata utrwalają reklamy, media, a chyba przede wszystkim Hollywood, które przez wiele lat specjalizowało się w tworzeniu uproszczonej wizji rzeczywistości. Pora zerwać z tymi schematami myślowymi! Obalamy najpopularniejsze stereotypy dotyczące wyglądu.

Blondynki nie grzeszą inteligencją

Reklama

"Blondynka odchodzi od bankomatu i mówi do koleżanki: - Patrz, znowu wygrałam!". Zabawne? Być może, ale na pewno krzywdzące. Kolor włosów nie ma żadnego związku z ilorazem inteligencji. Podobnie zresztą jak kształt ust, szerokość pleców czy wzrost. Tymczasem blondynki są prawdopodobnie najbardziej pokrzywdzoną grupą. Skąd wziął się ten stereotyp na ich temat? Większość z nas rodzi się z włosami koloru blond, ale z czasem zmieniają one kolor. W związku z tym uroda blondynek kojarzy się z wyglądem dziecka, automatycznie więc wydają nam się urocze, ale i naiwne jak dzieci. Być może nie bez znaczenia jest również fakt, że jasne włosy dodają atrakcyjności. Może więc z zazdrości próbujemy blondynkom ubliżyć? Trudno rozstrzygnąć skąd wziął się stereotyp, ale na pewno od lat jest powielany i chętnie utrwala go hollywoodzkie kino takimi filmami, jak chociażby "Głupia i głupsza". 

Duże mięśnie, mały móżdżek

Umięśnionym mężczyznom oberwało się tak samo, jak blondynkom. Panuje stereotyp, że pięknie wyrzeźbione na siłowni ciało nie idzie w parze z inteligencją. Prawdopodobnie myślimy tak dlatego, że ostre treningi zajmują dużo czasu, więc nie zostaje już za wiele wolnych chwil na czytanie książek i edukację. Czyli nie można mieć wszystkiego? Wcale nie! Po pierwsze należy oddzielić inteligencję od wiedzy książkowej i mądrości, jaką dzięki niej zdobywamy. Po drugie wystarczy spojrzeć na prezydenta Justina Trudeau czy Baracka Obamę. Obaj panowie raczej nie należą ani do chuderlawych, ani otyłych mężczyzn. Skoro prezydenci Kanady i Stanów Zjednoczonych potrafili znaleźć czas na uprawianie sportów, to znaczy, że wcale nie trzeba poświęcać na treningi całego życia kosztem innych zajęć. 

Rudzi są fałszywi

Naturalnie rude włosy ma zaledwie około dwóch procent ludzkości, a jak wiadomo, to, co rzadkie, budzi w nas nieufność. Najwięcej rudzielców spotkamy w Irlandii i Szkocji, dlatego na Wyspach nikt nawet nie zwraca uwagi na ten kolor włosów, w końcu nawet rodzina królewska jest ryża. Za to u nas rudzi mają pod górkę. Uważani są za niegodnych zaufania, a nawet wrednych. Kolor, zamiast kojarzyć się z uroczą wiewiórką, przywodzi na myśl chytrego lisa. W średniowieczu rude włosy miały zdradzać czarownicę, więc kościelne służby "wyłapywały"  kobiety, których pukle miały zdradzać kontakty z Szatanem. Niektórzy twierdzą, że płomienną barwę włosów miał zdrajca Judasz. Tego nie wiemy, wiadomo za to na pewno, że rudy był Vincent van Gogh, dlaczego więc jego nie podaje się za przykład? Jednocześnie wiele kobiet decyduje się na zafarbowanie włosów na miedziany, brzoskwiniowy, marchewkowy, rdzawy czy burgundowy, a więc chyba nie taki rudy straszny, jak go malują. Może jednak wredność nie jest wrodzoną cechą rudych, a została nabyta w dzieciństwie na skutek obrony przed nieprzyjemnymi komentarzami rówieśników?

Okularnicy to nudne kujony

Ten stereotyp powoli wymiera, a to prawdopodobnie dzięki... hipsterom! Dawniej noszenie okularów było powodem do wstydu, szczególnie problem miały dzieci, które były postrzegane jako jajogłowi nerdzi lub podlizujący się prymusi. Jednak od paru lat okulary stały się modnym elementem ubioru. Najpierw pojawiły się te w stylu Woody'ego Allena. Chętnie nosili je wytatuowani brodacze i  dziewczyny w oversizowych jeansowych kurtkach i czapkach krasnala. Teraz na fali są te okrągłe, w których fotografują się atrakcyjne instagirls. Raczej nie cierpimy z powodu epidemii pogarszającego się wzroku, większość nosi tzw. zerówki, które nie korygują widzenia, a ich jedyną funkcją jest dobrze wyglądać. Czyżby więc stereotyp okularnika odszedł do lamusa? Oby każdy krzywdzący schemat myślowy udało się tak zmienić.

Pozory mylą

Nie zawsze łowca przygód paraduje ubrany w podróżnicze kapelusz niczym Tony Halik albo w hawajskie koszule na wzór Wojciecha Cejrowskiego. Kto by się spodziewał, że Martyna Wojciechowska, seksowna dziewczyna z okładki Playboy’a zdobędzie Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty wszystkich kontynentów? Chyba dla nikogo nie byłoby też oczywiste, że Mark Zuckerberg, niepozorny rudawy chłopak w t-shircie i jeansach może być jednym z najpotężniejszych biznesmenów świata. Z kolei Vladimir Franz kandydował na prezydenta Czech, a na co dzień pracuje jako profesor na Wydziale Teatralnym Akademii Sztuk Scenicznych, tymczasem całe jego ciało, łącznie z twarzą, pokrywają tatuaże. Czasem ten, kto wygląda na nudziarza, ma dynamiczne i fascynujące życie, a ekscentryk mógłby sprawować odpowiedzialną funkcję głowy państwa.

Szufladkujemy ludzi, ponieważ nie chce nam się poświęcać każdemu czasu, by go lepiej poznać i wyrobić sobie właściwą opinię na jego temat. Wolimy posłużyć się stereotypem, który pozwala oszczędzić nam zachodu. Tymczasem nasza wygoda jest krzywdząca dla osób, które w ten sposób kategoryzujemy. Każdy z nas ma wiele twarzy, które ujawniają się w określonych sytuacjach. My, jako ludzie, jesteśmy niezwykle skomplikowanymi istotami, dlatego warto otworzyć szufladki w głowie i chociaż spróbować się dowiedzieć, kim naprawdę jest ten człowiek.

 

 

 

 

materiały promocyjne

Reklama

Najlepsze tematy